Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej.
Zaloguj się
?

Zamieszkaj
Zdecydowałeś(aś) się zamieszkać na Pustkowiach Winków? Świetnie!
Rejestracja
Zaloguj się
?
Zamieszkaj
Zdecydowałeś(aś) się zamieszkać na Pustkowiach Winków? Świetnie!
Rejestracja
Bij agresora
Pan Talerz - 29 lipca 52 roku Po Bombach o 16:44

Kiedy spadnie śnieg

[b]Koniec lipca. Normalnie jakieś plus 40 stopni Celsjusza. Skwar leje się z nieba, zwierzęta zdychają z pragnienia, kamienie się topią. Tak jeszcze wczoraj zapowiadał się kolejny dzień w ogarniętym wojną z maszynami, Wolnym Mieście Winktown.[/b] Czy aby na pewno? Noc była chłodna, chłodniejsza nawet bardziej niż zwykle. Winkowie, wandejscy żołnierze, bobry, gnarpy, mutaki... Wszyscy siedzieli w okopach jakie obecnie otaczają Perłę Pustkowi. Na ulicach miasta pustki. Kto był w stanie trzymać broń, jest na froncie. Kto nie, siedzi w Schronie 23. Od jakiegoś czasu roboty Putinatora nie próbują atakować okopanych obrońców. Być może przestraszyły się ćwierćnowaka lub miotaczy ognia Inkwizytorów. Tego nikt dokładnie nie wie. Pewne jest tylko to, że około trzeciej w nocy z nieba zaczął padać śnieg. Biały puch, wbrew powszechniej opinii, nie jest mieszkańcom Pustkowi nieznany. Góry graniczne z Monarchią Austro-Węgierską czy też wschodnie rubieże Szwedlandii są pokryte śniegiem przez cały rok. To że rzadko pada on w innych rejonach Patelni, można zwalić na globalne ocieplenie. [i]"Prędzej mi tu spadną atomówki niż śnieg"[/i] - mówi gnarpie porzekadło. A jednak! W tym roku pora śnieżyc przypadła na koniec lipca. I jak zwykle narobiła Winkom masę problemów. Nikomu nie przyszło do głowy że należy wyruszyć na Prowincję na Zbiory. Uprawy leżą obecnie pod półmetrową warstwą śniegu. Według naszych szacunków, za około 14 dni zabraknie alkoholu w stolicy Pustkowi. Pół biedy z jedzeniem, najwyżej [i]solnik[/i] się będzie wpieprzać trzy razy dziennie ([i]solnik[/i] to tradycyjna szwedlandzka potrawa sporządzana ze śniegu i dużej ilości soli). Transporty broni i amunicji do Wolnego Miasta Winktown utknęły nie wiadomo gdzie w zaspach. Te kilka ciężarówek nie jest w stanie pokonać tych hałd śniegu na drogach, a co tu mówić o braminach. Chyba nie należy się pytać czy ktokolwiek ze straganiarzy ma gdzieś ukryte narty, rakiety lub skutery śnieżne? I jeszcze te chujki z Gnarpstown po raz kolejny grożą odcięciem dostaw prądu do Winktown z powodu zaniku dostaw medykamentów do Elektrowni. A jak niby mamy im zawozić lekarstwa skoro sami ich potrzebujemy dla wojaków?! Siedzę więc teraz w okopie i piszę te kilka słów dla [i]"Opowieści z krypty"[/i]. Na głowie mam kufajkę z czerwoną gwiazdą którą mam od jakiegoś wandejskiego trupa. Przykryty jestem derką w której wszy zaczęły już budować cywilizację opartą o koło. Od czasu do czasu przyleci jakiś bóbr, z kanką bimbru na plecach i wydzieli kubek ognistej wody ku pokrzepieniu mego zlodowaciałego serca. Już nawet Inkwizytorzy nie wyłączają swoich miotaczy ognia, tylko pozwalają nam się grzać ich płomieniem. Oby tylko te blaszane puszki zardzewiały!
Udostępnij
Link
https://gov.pustkowia.org/prasa/Opowiesci-z-Krypty-22/Kiedy-spadnie-snieg-172/
BBCode URL
[url]https://gov.pustkowia.org/prasa/Opowiesci-z-Krypty-22/Kiedy-spadnie-snieg-172/[/url]
0 0
Copyrights © 2006 - 2021; Pustkowia Winków
Zbudowane przez Antona Sokołowa pod czujnym okiem Otto von Tellera