Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej.
Zaloguj się
?

Zamieszkaj
Zdecydowałeś(aś) się zamieszkać na Pustkowiach Winków? Świetnie!
Rejestracja
Zaloguj się
?
Zamieszkaj
Zdecydowałeś(aś) się zamieszkać na Pustkowiach Winków? Świetnie!
Rejestracja
Techrzesza

SG czyli System Gospodarczy "SamoGwałt"

Dnia 03 sierpnia 51 roku Po Bombach o 20:09 Pan Talerz rozpoczął dyskusję pisząc:
Jakbyście nie zauważyli, to po prawo w okienku profilu, macie szereg różnych statystyk. Są to elementy winkowego systemu gospodarczego o kodowej nazwie SamoGwałt. Tak, purytański Ludwik Bourbon porzucił świętobliwe życie króla Wurstlandii i obecnie jest pod wielkim wpływem pornosocjalistycznej kultury wandejskiej.

W każdym bądź razie, system jest w powijakach. Obecnie aktualne założenia są takie, że każdego dnia przeciętny Winek ma do rozdysponowania 100 dżuli energii które to odbiera w barze razem z dużym piwem. Te 100 dżuli może wykorzystać na różnoraką aktywność systemową. Może np. przeczesywać ruiny, pracować w elektrowni, burdelu, pełnić wartę jako Strażnik Miejski itd. Każda z tych czynności powoduje redukcję pewnej ilości dżuli które się ogólnie kumulują pod warunkiem że są odbierane raz dziennie (zachęta żeby odwiedzać stronę) ale dzięki pracy będzie się dostawało kapsle które będzie można wydawać na przyjemności w postaci alkoholu, broni i dziwek ;)

Macie jakieś uwagi, sugestie, propozycje? Jesteśmy otwarci bo mamy wstępny pomysł wyłącznie.
0 0

Odpowiedzi (18)

Na dół Strona 2 z 2
Dnia 14 listopada 62 roku Po Bombach o 19:59 PROF. BUG odpowiedział :
Tak maleńka, dajesz!
1 1
Dnia 15 listopada 62 roku Po Bombach o 7:19 Pan Talerz odpowiedział :
0 2
Dnia 15 listopada 62 roku Po Bombach o 9:32 PROF. BUG odpowiedział :
O Panie, skoro zdążyłem założyć swoją cyberfapę, to nie masz szans. Jeden wymach i kończysz bez fujarki.

btw. dużo lepiej wyglądasz na ilustracji (bez makijażu), niż po tym jak się pomalujesz.
1 1
Strona 2 z 2 Do góry
Copyrights © 2006 - 2026; Pustkowia Winków
Zbudowane przez Antona Sokołowa pod czujnym okiem Otto von Tellera