Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej.
Zaloguj się
?

Zamieszkaj
Zdecydowałeś(aś) się zamieszkać na Pustkowiach Winków? Świetnie!
Rejestracja
Zaloguj się
?
Zamieszkaj
Zdecydowałeś(aś) się zamieszkać na Pustkowiach Winków? Świetnie!
Rejestracja
Pasożyt
Pan Talerz - 17 sierpnia 57 roku Po Bombach o 21:06

Pustkowia Winków kończą 14 lat!

Kto by się spodziewał, że amatorski projekt przetrwa dłużej niż niejedna komercyjna inicjatywa?

Na początku był BAR który nawet nie miał własnej nazwy. Dopiero z czasem został ochrzczony nazwą "Pod Różowym Kundlem" ale szybko jego bywalcom znudziło się siedzenie wyłącznie w knajpie nad kolejnym kuflem wątpliwej jakości alkoholu (to były czasy, w których nikt jeszcze nie myślał, że można stworzyć coś tak wspaniałego jak receptura na "Uranowe"). To właśnie wtedy pierwsze Młode Winki (bo tak siebie ta zgraja zwykła nazywać, a ich wiek nie przekraczał 16 lat) wyszły na zewnątrz i okazało się, że za drzwiami baru jest cały pieprzony świat.

Najpierw Winkowie zwiedzać ruiny osiedla które nazwali "Winkowym Miasteczkiem" (nazwa Wolne Miasto Winktown upowszechniła się dużo później), a dopiero po jakimś czasie opuścili je i odkryli Pustkowia znane dzisiaj jako Kraj Winków.

Nasz unikalny charakter idealnie wpasowuje się w dzisiejszą sytuację mikroświata. Wirtualne państwa od ponad dwudziestu lat oferują swoim odbiorcom niemal to samo, więc nic dziwnego, że możemy mówić o schyłku v-świata bo przecież kto się nie rozwija ten ginie, prawda?

Winkowie wiedzą co nieco o mutacji ewolucji. Dawno temu zaczynaliśmy naszą podróż jako przeciętne forum spamersko-fabularne w klimatach Fallouta i Mad Maksa, by potem przeistoczyć się w forum Play By Forum (popularne niegdyś PBF'y czyli sesje RPG rozgrywane na forach dyskusyjnych) aby na końcu stać się pełnoprawną (nieco zwariowaną i niestandardową) mikronacją. I jeżeli ktoś sądzi, że podzielimy los innych wirtualnych państw których populacja z dnia na dzień topnieje niczym arktyczne lodowce, to jest w błędzie!

Znajdujecie się na całkiem nowej wersji strony Pustkowi zwanej Winko.NET'em ver. 3.0, szczytowym osiągnięciem myśli i umiejętności technologicznych profesora Sokolova (jedynie logo zostało wykonane przez Helwetyka Romańskiego z Palatynatu Leocji za co mu serdecznie dziękujemy bo nawet nie wiedział co tak naprawdę projektował).  Pragnę w tym miejscu podkreślić, że Lunton jest totalnym samoukiem, a odwalił robotę której nie potrafią wykonać zawodowi programiści w innych v-krajach. Oczywiście, nowy portal jest pełen mniejszych i większych błędów i niedoróbek, ale będą one naprawione w ramach patchowania strony (nowa wersja, to również łatwiejsza możliwość naprawiania błędów website'u). Nie wszystko udało nam się zaserwować na premierę (a zależało nam na to, aby oddać stronę do użytku na rocznicę), m.in. system gospodarczo-przygodowy czy też frakcje w opcji full service, ale jesteśmy dumni z tego co Wam serwujemy!

Chyba największą nowością jest Winkopedia - encyklopedia wiedzy o świecie Winków. Ten szajs zwany Micropedią może się schować przy dziele profesora.

Co jeszcze?

Mamy pomysł na stworzenie portalu o tematyce postapokaliptycznej, ale takiego prawdziwego, gdzie będziecie mogli znaleźć recenzje gier, filmów i książek w naszych ukochanych klimatach. Będzie to kolejny krok na drodze ewolucji Pustkowi Winków i nawet gdyby mikronacja upadła (a będzie ona działać niezależnie dopóki będą w v-świecie osoby chcące brać udział w tej zabawie), to przynajmniej przetrwa portal postapokaliptyczny.

Chciałbym w tym miejscu podziękować każdemu z Was oddzielnie za Wasz wielki wkład w kreowanie tego miejsca. Gdyby nie Wy, Pustkowia Winków już dawno podzieliłyby los takich miejsc jak Pięciopolska, Gnomia czy Scholandia i pamięć o nich zniknęłaby w mrokach dziejów.

DZIĘKUJĘ

 

Udostępnij
Link
http://gov.pustkowia.org/prasa/Rozrywka-52/Pustkowia-Winkow-koncza-lat-412/
BBCode URL
[url]http://gov.pustkowia.org/prasa/Rozrywka-52/Pustkowia-Winkow-koncza-lat-412/[/url]
5 5
Copyrights © 2006 - 2020; Pustkowia Winków
Zbudowane przez Antona Sokołowa pod czujnym okiem Otto von Tellera