Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej.
Zaloguj się
?

Zamieszkaj
Zdecydowałeś(aś) się zamieszkać na Pustkowiach Winków? Świetnie!
Rejestracja
Zaloguj się
?
Zamieszkaj
Zdecydowałeś(aś) się zamieszkać na Pustkowiach Winków? Świetnie!
Rejestracja
Naprzód!

Hej, ho!

Dnia 01 września 57 roku Po Bombach o 17:14 Heinz-Werner Grüner rozpoczął dyskusję pisząc:
Witam serdecznie,

Jako żywo cieszę się, że przybywam do Was na wypożyczonym na dalmackiej wsi, wielbłądzie, marki "dwugarb". Pojawiam się u was z sąsiedniej, najukochańszej miejscówki na ziemi według Szanownego Pana von Tellera, nacji.
Tyle tytułem przyjemności... A teraz bardzo bym prosił o wskazanie gdzie tu się pija "Uranowe", ale nie te zwykłe, tylko te ze zdwojonym kopytem. Po palince, jaką serwował mi na Węgrzech Szanowny Baron von Targersdorf to już nic nie jest w stanie bardziej mi gardła zjechać...
Aha! Jam jest Heiz-Werner Grüner, z zawodu wszędobylski, z zamiłowania badacz, cieśla, spawacz, piłkarz, człowiek od czarnej roboty, potrójny szpieg etc... ;)
2 2

Odpowiedzi (9)

Na dół Strona 1 z 1
Dnia 01 września 57 roku Po Bombach o 19:33 Numer 24 odpowiedział :
Witam!
Aby spróbować naszego słynnego trunku należy zajechać do Baru Pod Różowym Kundlem gdzie go kelner zaserwuje. Oczywiście wymogiem jest posiadanie kapsli. Inne waluty są traktowane jako papier toaletowy lub żetony do gier.
2 2
Dnia 01 września 57 roku Po Bombach o 20:15 Heinz-Werner Grüner odpowiedział :
Różowy Kundel, powiadasz Szanowny Panie? A to, w którą stronę się muszę udać?
-Tam? - HWG wskazuje ciemną uliczkę, gdzie stoi dwóch rosłych typów, z czymśw rodzaju piły motorowej bez silnika.
- Czy tam? Byłbym wdzięczny za pomoc. - Gruner odwrócił się w drugą stronę i wskazał długą ulicę(przynajmniej coś, co miało nią być)
0 0
Dnia 01 września 57 roku Po Bombach o 22:15 Gofer odpowiedział :
Do Heinza podszedł bóbr.
- Dzień doberek szanowny pimplu! Do "Różowego Kundla idzie się w tamtą stronę - Gofer pokazał drogę obcemu. Liczył, że przybysz odpali mu jakiegoś fanta, ale ten chyba nie skumał, że powinien dać bobrowi jakiegoś suwenira.

- Następna cebula z północy którą trzeba będzie skroić. Wielki Ogórek mi świadkiem, że na serio próbowałem taktyki pokojowej, ale jak się nie przypieprzy pałką w klejnoty, to na Pustkowiach się bober nie dorobi - powiedział do siebie pod nosem Gofer.
2 2
Dnia 01 września 57 roku Po Bombach o 23:13 Heinz-Werner Grüner odpowiedział :
-Dzięki Panie Bobrze! - uradował się Gruner, po czym poszedł we wskazanym kierunku...
A tam... 404 page not found.. :D
1 1
Dnia 01 września 57 roku Po Bombach o 23:43 Numer 24 odpowiedział :
- Futrzak był chyba pijany Ale przynajmniej wskazał na dobrą ulicę - Za Heizem pojawił się Rainer z deską pokrytą białą farbą i nadrukowanym artykułem. Podał przybyszowi deskę
- To są informacje, A bar stoi tam - Rainer wskazał na budynek przy murze, po czym ruszył w drugą stronę - Mam parę spraw w ratuszu, podejdę później. Uwaga bo ludzie z całego kraju przyszli zobaczyć odnowioną stolicę.
Niebawem zniknął w mroku nocy
-1 1
Dnia 02 września 57 roku Po Bombach o 9:14 Heinz-Werner Grüner odpowiedział :
-Alles klar! Vielen Dank! - wymamrotał pod nosem, skłonił się i udał do wskazanego przez mężczyznę budynku...
Ludzie w maskach przeciwgazowych, bobry...Co jeszcze mnie tu spotka?-pomyślał, po czym żwawym krokirm ruszył w stronę "Różowego Kundla"...
1 1
Dnia 02 września 57 roku Po Bombach o 10:12 Gofer odpowiedział :
Wtem przed przybyszem z dalekiej północy przebiegło środkiem ulicy stado dwugłowych krów gonione przez wcale nie mniejsze stado zardzewiałych robotów strzelających w niebo z laserków.
3 3
Dnia 02 września 57 roku Po Bombach o 12:42 Pan Talerz odpowiedział :
- GDZIE MI Z TYMI KROWAMI PRZE ŚRODEK MIASTA? TO, KARWIA FA, ŻADNEJ HAJSLAND CZY INNE EMPORIUM, ŻEBY MI TUTAJ PĘDZIĆ BYDŁO! - Porcelanowy Książę, lokalny watażka odgrażał się robotom z Techrzeszy biegnąc za nimi, po drodze lekko kiwając głową Heinz-Wernerowi na powitanie, dotykając dwoma palcami hełmu.
2 2
Dnia 02 września 57 roku Po Bombach o 13:01 Heinz-Werner Grüner odpowiedział :
-Moje uszanowanie Szanowny Panie.- Gruner odwzajemnił skinięciem głowy. Jest, co prawda żołnierze K.u.K. Armme w stopniu leutnanta, ale tym razem uznał salut osobnika, którego spotkał na ulicy za gest powitalny.
W myślach chodziła mu jednak myśl, któż to do ch...y był. Taki może i niezbyt postawny, ale jednak wyprężony do przodu niczym kulturysta, dziarski chód i jak na Winktown całkiem elegancko ubrany, rzec by można przyozdobiony...
2 2
Strona 1 z 1 Do góry
Copyrights © 2006 - 2020; Pustkowia Winków
Zbudowane przez Antona Sokołowa pod czujnym okiem Otto von Tellera